Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opłacalność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opłacalność. Pokaż wszystkie posty

Ciąg dalszy rozważań o leskiej pływalni

25 listopada 2009

Wpadło nam w ręce ciekawe ogłoszenie we wczorajszej Gazecie Wyborczej, które załączamy do obejrzenia. Na kanwie niniejszego anonsu zapraszamy do dyskusji czy warto już teraz angażować się w naszą pływalnię, szumnie zwaną aquaparkiem.



Popatrzmy trzeźwo. WSK Rzeszów, potężne zakłady, z ogromnym funduszem socjalnym i środkami na utrzymanie infrastruktury socjalnej, np. basenu, wyzbywają się za przysłowiowy „psi grosz” swojego obiektu. Zakładając, że nie są to idioci, proponujemy zastanowić się nad racjonalnymi przyczynami dla których tak się dzieje. Niewątpliwie jedną z przesłanek takiej decyzji był wszechobecny kryzys. Firmy w kryzysie w pierwszej kolejności tną koszty a na pierwszy ogień idą te nie związane bezpośrednio z produkcją lub usługami. Gdyby basen był rentowny lub przynajmniej jego koszty eksploatacji równałyby się z przychodami zapewne nie znalazłby się na liście zbędnego majątku do wyprzedaży. Należy również wziąć pod uwagę, że w tym przypadku chodzi o Rzeszów – największe miasto w regionie, siedzibę kilku wyższych uczelni a jednak warunki te nie zapewniły rentowności.
Tu jawi się pytanie - jak się będzie miała sfera kosztów i przychodów basenu w Lesku?

Jak wiadomo biznesplany są w stanie wytrzymać wszystko, wystarczy tylko podstawić do nich odpowiednie dane. A jak wygląda rzeczywistość? Jeśli chodzi o mieszkańców, których w samym mieście jest około 6 tysięcy, to nie są oni w stanie, choćby bardzo chcieli, zapewnić pokrycia kosztów utrzymania. Opinie, że będą korzystać w masowych ilościach z tego „Aquaparku” turyści, naszym zdaniem należy włożyć między bajki. Lesko nie jest miastem docelowym dla większości turystów, nie posiada odpowiedniej liczby i jakości miejsc hotelowych i gastronomicznych, które zapewniłyby klientów (turystów) dla pływalni. Popatrzymy na bliższy nam niż Rzeszów przykład – Ustrzyki Dolne. Miasto z większą ilością mieszkańców, posiadające w pobliżu 2 kompleksy narciarskie – Laworta i Gromadzyń. Bliżej przejścia granicznego więc z większą szansą na turystów (narciarzy) z Ukrainy a jednak roczny koszt dopłat do ich pływalni wynosi ponad 1 mln zł. Pozostaje tylko zadać pytanie – jaką wysokość dopłat przyjęli autorzy tego projektu i jaka może być ona rzeczywistości. Do tego dochodzą koszty obsługi kilkunastomilionowego kredytu, koszty inwestycji towarzyszących, np. droga dojazdowa itd. Stawiamy tezę, że roczne koszty utrzymania leskiego „aquaparku” (I etapu – pływalni) bez kosztów obsługi kredytu wyniosą 2 miliony złotych. Każdy z mieszkańców, czy skorzysta z usług Aquaparku czy nie, będzie zobowiązany przy tym założeniu deficytu dopłacić rocznie 154 zł. Dotyczy to zarówno niemowlaków jak i 100-latków.
Nie jesteśmy przeciwnikami takiej inwestycji w Lesku. Uważamy jednak, że powinna ona zostać przeprowadzona, na znacznie lepszych warunkach finansowania i nie na siłę. Niekoniecznie teraz. Tak aby nie wpędzić miasta Leska w niemożliwe do spłacenia długi.
Jeśli ktoś jest w posiadaniu jakichkolwiek kalkulacji zrobionych dla tego zadania inwestycyjnego to prosimy aby podzielił się z nami na tych łamach.

Czytaj dalej...